Procedury AML, wewnętrzne systemy kontroli, szkolenia i certyfikaty. Branża ubezpieczeniowa dysponuje mechanizmami, które mają ograniczać ryzyko prania pieniędzy. Czy jednak wystarczą, aby całkowicie wyeliminować zagrożenie? I czy agent ubezpieczeniowy, który na co dzień zajmuje się sprzedażą polis, rzeczywiście może zetknąć się z próbą legalizowania środków pochodzących z przestępstwa?
W przerwie jednego ze szkoleń byłem przypadkowym świadkiem dyskusji dystrybutorów ubezpieczeń – agentów i osób wykonujących czynności agencyjne (OFWCA) – na temat prania pieniędzy w codziennej pracy agencyjnej. Bezpośrednim impulsem do rozmowy była krótka wzmianka prowadzącego szkolenie o możliwości występowania tego rodzaju zagrożeń, bez szerszego rozwinięcia tematu.
W dyskusji przeważały opinie, że problem w praktyce nie istnieje, ewentualnie może dotyczyć dużych ubezpieczeń korporacyjnych, a sporadycznie również ubezpieczeń na życie. Rozmowę zakończyło stwierdzenie, które spotkało się z powszechną aprobatą: „Problemu nie ma, przejmować się nim nie trzeba, ale warto o nim wiedzieć”.
To właśnie ta rozmowa stała się inspiracją do przyjrzenia się zagadnieniu bliżej.
Pytanie, jakie sobie postawiłem, brzmi: czy i w jaki sposób sektor dystrybucji ubezpieczeń może zostać wykorzystany do legalizowania środków pochodzących z przestępstwa?
Procedury są. Czy to oznacza, że ryzyko zostało wyeliminowane?
Branża ubezpieczeniowa zna problem przeciwdziałania praniu pieniędzy. Zakłady ubezpieczeń wdrożyły odpowiednie procedury, prowadzą wewnętrzne polityki kontroli i nadzoru. Multiagencje również podejmują działania w tym zakresie, przyjmując własne programy i instrukcje postępowania.
Osoby wykonujące czynności agencyjne w obszarze ubezpieczeń na życie uczestniczą w szkoleniach, poznają obowiązujące zasady i otrzymują potwierdzenia ich ukończenia.
Można więc odnieść wrażenie, że system jest szczelny, a ryzyko prania pieniędzy w dystrybucji ubezpieczeń zostało praktycznie wyeliminowane.
Czy jednak rzeczywiście tak jest?
Samo wdrożenie procedur nie oznacza jeszcze, że wszystkie potencjalne zagrożenia zostaną rozpoznane. Szczególnie wtedy, gdy transakcja jest formalnie poprawna, ale jej ekonomiczne uzasadnienie budzi wątpliwości.
Jak można wykorzystać ubezpieczenie do prania pieniędzy?
Pranie pieniędzy w sektorze ubezpieczeniowym polega na wykorzystaniu produktów, transakcji lub mechanizmów związanych z ubezpieczeniami do ukrycia przestępczego pochodzenia środków finansowych i nadania im pozorów legalności.
Szczególne znaczenie mają tutaj ubezpieczenia na życie, produkty o charakterze inwestycyjnym i oszczędnościowym, ale potencjalne nieprawidłowości mogą pojawiać się również w innych segmentach rynku.
Proces prania pieniędzy opisuje się zazwyczaj za pomocą trzech etapów: lokowania, maskowania oraz integrowania środków z legalnym obrotem gospodarczym.
W praktyce ubezpieczeniowej można wskazać kilka mechanizmów, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane do takich działań.
1. Zakup polisy i szybka rezygnacja z ubezpieczenia
Jednym z możliwych mechanizmów jest zakup polisy inwestycyjnej, na przykład z wysoką składką jednorazową, a następnie rezygnacja z umowy po stosunkowo krótkim czasie.
Środki pochodzące z przestępstwa zostają wpłacone do zakładu ubezpieczeń, po czym klient odstępuje od umowy lub dokonuje jej wcześniejszego rozwiązania.
W rezultacie otrzymuje zwrot środków albo wypłatę wartości wykupu, niekiedy pomniejszoną o przewidziane umową opłaty.
Pieniądze trafiają na rachunek klienta jako przelew od zakładu ubezpieczeń, co może służyć stworzeniu pozorów ich legalnego pochodzenia.
Nie oznacza to oczywiście, że każda wcześniejsza rezygnacja z polisy powinna budzić podejrzenia. Istotne są okoliczności transakcji, jej skala oraz rzeczywisty cel ekonomiczny.
2. Nadpłaty i zwroty składek
Innym potencjalnym mechanizmem są celowe nadpłaty składek ubezpieczeniowych.
Ubezpieczający wpłaca kwotę wyższą od należnej, a następnie występuje o zwrot powstałej nadwyżki.
Może również dojść do podwójnego opłacenia składki, na przykład przez ubezpieczającego i ubezpieczonego w ramach umowy zawartej na rzecz osoby trzeciej.
Jeżeli taka operacja nie ma przekonującego uzasadnienia, może stanowić sygnał wymagający dodatkowej analizy.
Warto przy tym pamiętać, że możliwość realizacji takich operacji zależy od zasad obsługi płatności i procedur stosowanych przez dany zakład ubezpieczeń.
3. Zmiana uposażonego lub cesja praw z polisy
Kolejnym obszarem potencjalnego ryzyka jest przenoszenie praw związanych z umową ubezpieczenia na inne osoby lub podmioty.
Może to polegać na zmianie osoby uprawnionej do otrzymania świadczenia albo dokonaniu cesji praw z polisy na rzecz osoby trzeciej.
W określonych okolicznościach takie działania mogą służyć ukrywaniu rzeczywistych powiązań między uczestnikami transakcji.
Należy jednak rozróżnić zmianę uposażonego od cesji praw z umowy. Są to odrębne czynności prawne, o różnych skutkach, których dopuszczalność i sposób realizacji zależą od charakteru ubezpieczenia oraz warunków umowy.
4. Wykorzystanie polisy jako zabezpieczenia zobowiązań
Polisa ubezpieczeniowa posiadająca określoną wartość majątkową może, w odpowiednich warunkach, zostać wykorzystana jako element zabezpieczenia kredytu lub pożyczki.
Jeżeli środki stanowiące ekonomiczną podstawę takiego zabezpieczenia pochodzą z przestępstwa, konstrukcja ta może zostać wykorzystana do tworzenia pozorów legalności dalszych operacji finansowych.
Nie każda polisa może jednak pełnić taką funkcję. Znaczenie mają jej charakter, wartość, możliwość ustanowienia zabezpieczenia oraz warunki zaakceptowane przez finansującego.
Kogo dotyczą obowiązki wynikające z przepisów AML?
Podstawowym aktem prawnym regulującym przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu w Polsce jest ustawa z 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, z późniejszymi zmianami.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy do instytucji obowiązanych zalicza się między innymi zakłady ubezpieczeń prowadzące działalność w Dziale I oraz pośredników ubezpieczeniowych wykonujących czynności w zakresie ubezpieczeń na życie, z określonym ustawowo wyłączeniem dotyczącym agentów działających na rzecz jednego zakładu ubezpieczeń.
W praktyce oznacza to, że obowiązki AML dotyczą między innymi multiagentów i brokerów prowadzących pośrednictwo w ubezpieczeniach na życie.
W przypadku agentów działających na rzecz jednego zakładu ubezpieczeń istotne jest dodatkowo, czy pobierają składki od klientów lub kwoty należne klientom od zakładu ubezpieczeń.
Jeżeli agent działa na rzecz jednego ubezpieczyciela w ramach tego samego działu i nie wykonuje wskazanych operacji finansowych, może korzystać z ustawowego wyłączenia.
Warto podkreślić, że status instytucji obowiązanej należy oceniać w odniesieniu do konkretnego podmiotu i charakteru wykonywanej działalności. Sam fakt posiadania uprawnień OFWCA nie przesądza automatycznie o uzyskaniu takiego statusu.
Regulacje AML koncentrują się przede wszystkim na ubezpieczeniach na życie, w szczególności produktach inwestycyjnych i oszczędnościowych, takich jak ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK).
Ubezpieczenia majątkowe, komunikacyjne czy turystyczne co do zasady nie są objęte analogicznym zakresem obowiązków AML wynikających z samego pośrednictwa ubezpieczeniowego.
Nie oznacza to jednak, że w tych segmentach nie mogą występować nieprawidłowości finansowe lub inne mechanizmy przestępcze.
Jakie obowiązki spoczywają na dystrybutorach ubezpieczeń?
Instytucje obowiązane muszą stosować środki bezpieczeństwa finansowego i odpowiednie procedury organizacyjne. Ich zakres powinien uwzględniać charakter działalności oraz ocenę ryzyka.
Z punktu widzenia praktyki agencyjnej szczególne znaczenie mają cztery obszary.
Identyfikacja i weryfikacja klienta
Dystrybutor objęty obowiązkami AML musi realizować odpowiednie czynności związane z identyfikacją i weryfikacją klienta, a w wymaganych przypadkach również beneficjenta rzeczywistego.
Ustawa dopuszcza między innymi sporządzanie kopii dokumentów tożsamości na potrzeby stosowania środków bezpieczeństwa finansowego. Nie oznacza to jednak, że kopiowanie dokumentu jest automatycznie konieczne w każdej sytuacji.
W praktyce istotne znaczenie ma współpraca z zakładem ubezpieczeń, szczególnie przy bardziej złożonych umowach lub transakcjach o podwyższonym ryzyku.
Ocena ryzyka transakcji
Kolejnym elementem jest ocena, czy charakter transakcji, wysokość składki, źródło pochodzenia środków lub zachowanie klienta nie wskazują na podwyższone ryzyko.
Pomocne mogą być informacje uzyskane podczas analizy potrzeb klienta (APK), jednak należy pamiętać, że APK i analiza ryzyka AML służą różnym celom i nie mogą być traktowane jako procedury wzajemnie się zastępujące.
Procedury wewnętrzne i szkolenia
Dystrybutor powinien znać i stosować procedury obowiązujące w organizacji, w której wykonuje czynności.
Dotyczy to zarówno zasad identyfikowania nieprawidłowości, jak i sposobu ich zgłaszania odpowiednim osobom lub jednostkom.
Ważną rolę odgrywają również szkolenia i aktualizowanie wiedzy. Nie wystarczy bowiem jednorazowe zapoznanie się z instrukcją, jeśli pracownik nie potrafi rozpoznać nietypowej sytuacji w praktyce.
Zawiadamianie o podejrzanych transakcjach
W przypadku podejrzenia prania pieniędzy zastosowanie znajdują ustawowe zasady przekazywania zawiadomień do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF).
W praktyce agencyjnej kluczowe znaczenie ma właściwy obieg informacji. Osoba wykonująca czynności agencyjne powinna wiedzieć, komu i w jaki sposób przekazać informacje o okolicznościach budzących podejrzenia.
Samo zgłoszenie wewnętrzne nie powinno być jednak utożsamiane z automatycznym wykonaniem wszystkich obowiązków ustawowych przez instytucję obowiązaną.
Konsekwencje naruszenia przepisów mogą być poważne
Niedopełnienie obowiązków wynikających z ustawy AML może skutkować sankcjami administracyjnymi, w tym karami pieniężnymi. Zakres odpowiedzialności zależy od charakteru naruszenia oraz statusu danego podmiotu.
Odrębną kwestią jest odpowiedzialność karna za udział w procederze prania pieniędzy.
Zgodnie z art. 299 § 1 Kodeksu karnego podstawowy typ przestępstwa prania pieniędzy zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Ustawa przewiduje również surowszą odpowiedzialność w określonych przypadkach kwalifikowanych.
Warto więc odróżniać odpowiedzialność za naruszenie procedur AML od odpowiedzialności za świadome uczestnictwo w przestępczym procederze.
Formalnie poprawna transakcja też może budzić wątpliwości
Najważniejszym zabezpieczeniem pozostaje umiejętność rozpoznania sytuacji, w której formalnie poprawna transakcja nie ma przekonującego uzasadnienia ekonomicznego.
Sygnałem ostrzegawczym dla dystrybutora lub zakładu ubezpieczeń może być między innymi nietypowa konstrukcja wynagrodzenia, niejasna rola kolejnych pośredników, oferta wyraźnie odbiegająca od realiów ekonomicznych czy okoliczności wyboru konkretnego dystrybutora, których nie sposób wyjaśnić interesem klienta.
Nie każda nietypowa transakcja oznacza oczywiście przestępstwo. Jednak zestaw okoliczności, które trudno racjonalnie uzasadnić, powinien skłaniać do większej ostrożności.
Procedury są potrzebne, ale działają przede wszystkim w zakresie informacji, które trafiają do systemu kontroli.
Jeżeli nieoficjalna korzyść uzyskiwana przez klienta, pośrednika lub inną osobę pozostaje poza oficjalnym obiegiem informacji, jej wykrycie może być znacznie trudniejsze.
Dlatego znaczenie ma nie tylko formalna zgodność dokumentacji, ale również rzeczywisty przebieg transakcji i ekonomiczny sens podejmowanych działań.
Czy pranie pieniędzy jest realnym problemem w codziennej pracy agenta?
W mojej kilkudziesięcioletniej praktyce zawodowej, obejmującej dystrybucję ubezpieczeń, organizację sprzedaży, zarządzanie, nadzór i bezpośrednią obsługę klientów, nie spotkałem się z przypadkiem wykorzystania pośrednictwa ubezpieczeniowego do prania pieniędzy.
Nie oznacza to jednak, że takie zagrożenie nie istnieje.
Pośrednictwo ubezpieczeniowe nie musi być szczególnie atrakcyjnym kanałem legalizowania nielegalnych środków. W porównaniu z innymi obszarami obrotu finansowego możliwości wykorzystania polis mogą być ograniczane przez charakter produktów, procedury identyfikacyjne i kontrolę przepływów finansowych.
Nawet niska ocena ryzyka w określonym segmencie rynku nie oznacza jednak jego całkowitego wyeliminowania.
Trzeba również pamiętać, że korupcja i pranie pieniędzy są odrębnymi zjawiskami, choć w pewnych sytuacjach mogą być ze sobą powiązane. Dotyczy to także nieprawidłowości związanych z wynagrodzeniami pośredników czy nieformalnymi korzyściami uzyskiwanymi przez uczestników transakcji.
Nie ma podstaw, aby zakładać, że tego rodzaju praktyki są powszechne w dystrybucji ubezpieczeń. Nie należy jednak wykluczać ich występowania wyłącznie dlatego, że nie spotykamy się z nimi w codziennej pracy.
Procedury nie zastąpią zdrowego rozsądku
Przeciwdziałanie praniu pieniędzy w ubezpieczeniach nie powinno ograniczać się do formalnego przestrzegania instrukcji i potwierdzania udziału w szkoleniach.
Równie ważna pozostaje umiejętność oceny ekonomicznego sensu transakcji, konstrukcji i wysokości wynagrodzeń prowizyjnych oraz okoliczności wyboru konkretnego dystrybutora lub pośrednika.
Warto także pamiętać, że brak określonych ustawowych obowiązków AML w zakresie pośrednictwa w ubezpieczeniach majątkowych nie oznacza całkowitego braku ryzyka gospodarczego ani możliwości występowania mechanizmów przestępczych.
Największym zagrożeniem może być nie tyle brak procedur, ile przekonanie, że samo ich istnienie całkowicie eliminuje ryzyko.
I właśnie dlatego o praniu pieniędzy w dystrybucji ubezpieczeń warto nie tylko wiedzieć, ale również rozumieć, w jakich okolicznościach problem może pojawić się w praktyce.