5 października 2026, 13:02 7 min
Analizy i Raporty Analizy i Raporty

Bancassurance odbija o 39%. Czy banki znów stają się poważnym konkurentem dla agentów?

Sprzedaż ubezpieczeń za pośrednictwem banków mocno przyspieszyła. W pierwszym półroczu 2026 roku kanał bancassurance wygenerował 4,1 mld zł składki przypisanej brutto – o 39,1% więcej niż rok wcześniej. Jeszcze ciekawiej wygląda rynek ubezpieczeń na życie, gdzie już niemal co piąta złotówka składki pochodzi z kanału bankowego. Dla tradycyjnej dystrybucji to dane, obok których trudno przejść obojętnie.

Najnowsze dane Polskiej Izby Ubezpieczeń pokazują wyraźne odbicie bancassurance. W pierwszym półroczu 2026 r. składka przypisana brutto z ubezpieczeń dystrybuowanych w tym kanale osiągnęła 4,1 mld zł. To wzrost o 39,1% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Największą zmianę widać w Dziale I. Składka z ubezpieczeń na życie osiągnęła 2,6 mld zł, a udział bancassurance w całym rynku życiowym wzrósł do 18,8%. Rok wcześniej było to o 5,4 pkt proc. mniej.

To oznacza, że bankowy kanał dystrybucji odpowiada już za blisko jedną piątą składki zbieranej na polskim rynku ubezpieczeń na życie.

39% wzrostu nie oznacza jednak 39% organicznego boomu

Na wynik trzeba spojrzeć ostrożnie.

Sama PIU zwraca uwagę na efekt niższej bazy z 2025 r. Poprzedni rok był dla bancassurance okresem dostosowywania modeli dystrybucyjnych, procesów sprzedażowych oraz konstrukcji produktów do nowych wymagań regulacyjnych. W części instytucji oznaczało to czasowe ograniczenie sprzedaży lub wstrzymanie oferowania wybranych produktów.

Dlatego porównanie 2026 r. wyłącznie z 2025 r. mogłoby prowadzić do zbyt daleko idących wniosków.

Jest jednak drugi fakt, który zmienia obraz sytuacji: według PIU łączna wartość składki w kanale bancassurance jest obecnie wyższa również niż w analogicznym okresie 2024 r. Nie mamy więc do czynienia wyłącznie ze statystycznym odbiciem po słabszym roku.

Banki rzeczywiście odzyskują znaczenie w dystrybucji ubezpieczeń.

Najmocniej odbudowuje się ochrona

Jeszcze ciekawsze od całkowitej dynamiki są dane dotyczące struktury sprzedaży.

W ubezpieczeniach na życie składka z produktów ochronnych przekroczyła w pierwszym półroczu 1,4 mld zł i była ponad dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Z produktów inwestycyjnych pochodziło natomiast niespełna 1,2 mld zł składki.

To istotna informacja z punktu widzenia pośredników ubezpieczeniowych.

Bank nie jest bowiem konkurentem dla agenta wyłącznie w produktach bezpośrednio powiązanych z kredytem czy innym produktem finansowym. Rosnąca sprzedaż ochrony pokazuje, że może być także istotnym punktem kontaktu klienta z ubezpieczeniami na życie.

W Dziale II skala bancassurance jest proporcjonalnie mniejsza. W pierwszym półroczu składka wyniosła 1,5 mld zł, a udział tego kanału w całym rynku majątkowym osiągnął 4,5%. Jednocześnie, według danych PIU, ponad 18,6 mln osób posiada ubezpieczenie majątkowe kupione za pośrednictwem banku.

Skala kontaktu banków z klientem ubezpieczeniowym jest więc znaczna nawet tam, gdzie udział w składce pozostaje relatywnie niewielki.

Bank ma przewagę, której agent nie może zignorować

Bancassurance ma jedną fundamentalną przewagę: ubezpieczenie może pojawić się dokładnie w momencie, w którym klient wykonuje inną czynność finansową.

Kredyt hipoteczny naturalnie otwiera rozmowę o zabezpieczeniu nieruchomości czy życia kredytobiorcy. Finansowanie samochodu tworzy przestrzeń dla ochrony komunikacyjnej. Korzystanie z karty czy rachunku może być punktem styku z prostymi produktami ochronnymi.

Bank nie zawsze musi więc najpierw przekonać klienta do rozmowy o ubezpieczeniu. W wielu sytuacjach potrzeba ochrony pojawia się jako element szerszej decyzji finansowej.

Dla tradycyjnej dystrybucji jest to ważna przewaga konkurencyjna.

Nie oznacza jednak, że bank i agent konkurują dokładnie w ten sam sposób.

Przewagą agenta pozostaje coś innego

W przypadku prostych i łatwych do standaryzacji produktów wygoda bankowego kanału może być dla klienta bardzo atrakcyjna. Im bardziej skomplikowana staje się jednak sytuacja klienta, tym większego znaczenia nabierają analiza potrzeb, porównanie różnych rozwiązań i możliwość spojrzenia na ryzyka całościowo.

I właśnie tutaj pozostaje przestrzeń dla profesjonalnego pośrednika.

Agent może analizować potrzeby klienta szerzej niż przez pryzmat konkretnej transakcji finansowej. Może zwrócić uwagę na ochronę rodziny, istniejące już umowy, zobowiązania, majątek, działalność gospodarczą czy ryzyka, które nie są bezpośrednio związane z produktem bankowym.

W przypadku multiagenta dochodzi jeszcze możliwość zestawienia ofert różnych zakładów ubezpieczeń.

Dlatego wzrost bancassurance nie musi oznaczać prostego scenariusza, w którym bank „zabiera” klienta agentowi. Pokazuje jednak, że o uwagę klienta konkuruje coraz więcej kanałów, a wygoda zakupu staje się jednym z istotnych elementów tej konkurencji.

Regulacje zmieniły bancassurance, ale go nie zatrzymały

Warto spojrzeć na obecne wyniki także w kontekście Rekomendacji U KNF.

Nowa Rekomendacja U została przyjęta przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2023 r. Jednym z jej kluczowych założeń było zwiększenie nacisku na zapewnienie odpowiedniej wartości dla klienta produktów ubezpieczeniowych oferowanych w bancassurance. KNF wskazywała również szczególne wymagania dotyczące m.in. ubezpieczeń spłaty kredytu lub pożyczki.

Dostosowanie rynku do nowych wymagań wpłynęło następnie na wyniki sprzedaży.

Pierwsze półrocze 2026 r. pokazuje jednak, że regulacyjne uporządkowanie tego kanału nie zahamowało jego rozwoju. Bancassurance odbudowało sprzedaż, a wartość składki przekroczyła poziom sprzed okresu dostosowań.

Co więcej, regulacyjne otoczenie całej dystrybucji nadal się zmienia. W czerwcu 2026 r. KNF przyjęła Rekomendacje dla zakładów ubezpieczeń dotyczące dystrybucji ubezpieczeń, których celem jest m.in. przeciwdziałanie oferowaniu produktów niezgodnych z wymaganiami i potrzebami klientów lub mających dla nich niską wartość.

Konkurencja między kanałami będzie więc dotyczyć nie tylko skali sprzedaży, lecz także jakości procesu dystrybucji.

Co z tego wynika dla agentów?

Najważniejszy wniosek nie brzmi: „banki zabierają rynek agentom”.

Dane nie pozwalają na taką tezę.

Pokazują jednak wyraźnie, że bancassurance po okresie regulacyjnego dostosowania odzyskało dynamikę i pozostaje istotnym kanałem dystrybucji – szczególnie na rynku ubezpieczeń na życie.

Dla agentów jest to kolejny sygnał, że sama dostępność produktu przestaje być przewagą. Klient może kupić ochronę w banku, przez internet, bezpośrednio u ubezpieczyciela albo u pośrednika.

W tej rzeczywistości przewagą agenta musi stawać się to, czego trudniej dostarczyć w masowym procesie: szersza diagnoza sytuacji klienta, dobór ochrony do realnych potrzeb, możliwość porównania rozwiązań oraz obsługa wykraczająca poza moment zawarcia umowy.

I być może właśnie w ten sposób należy czytać najnowsze wyniki bancassurance.

Nie jako zapowiedź końca tradycyjnego pośrednictwa, lecz jako informację, że konkurencja o klienta ubezpieczeniowego staje się coraz bardziej wielokanałowa.

A 4,1 mld zł składki w pół roku pokazuje, że kanału bankowego nie można w tej konkurencji traktować marginalnie.

Podsumowanie

Bancassurance zakończyło pierwsze półrocze 2026 r. z wynikiem 4,1 mld zł składki przypisanej brutto i wzrostem o 39,1% r/r. Część tej dynamiki wynika z niskiej bazy po okresie dostosowań regulacyjnych, ale rynek przekroczył również poziom z analogicznego okresu 2024 r.

Szczególnie istotne jest odbicie produktów ochronnych oraz wzrost udziału bankowego kanału do 18,8% rynku ubezpieczeń na życie.

Dla agentów to nie tyle sygnał do obaw, ile kolejny argument za budowaniem przewagi opartej na jakości doradztwa, analizie potrzeb i kompleksowej obsłudze. Bank może mieć przewagę dostępu do klienta. Agent musi więc coraz wyraźniej pokazywać przewagę wynikającą z jakości tego, co dzieje się po nawiązaniu kontaktu.

Źródła

Posłuchaj artykuł
0:00 / 0:00

Czyta głos wygenerowany przez AI

Obraz edytowany/generowany przy pomocy AI.
Obraz edytowany/generowany przy pomocy AI.

Sprzedaż ubezpieczeń za pośrednictwem banków mocno przyspieszyła. W pierwszym półroczu 2026 roku kanał bancassurance wygenerował 4,1 mld zł składki przypisanej brutto – o 39,1% więcej niż rok wcześniej. Jeszcze ciekawiej wygląda rynek ubezpieczeń na życie, gdzie już niemal co piąta złotówka składki pochodzi z kanału bankowego. Dla tradycyjnej dystrybucji to dane, obok których trudno przejść obojętnie.

Najnowsze dane Polskiej Izby Ubezpieczeń pokazują wyraźne odbicie bancassurance. W pierwszym półroczu 2026 r. składka przypisana brutto z ubezpieczeń dystrybuowanych w tym kanale osiągnęła 4,1 mld zł. To wzrost o 39,1% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Największą zmianę widać w Dziale I. Składka z ubezpieczeń na życie osiągnęła 2,6 mld zł, a udział bancassurance w całym rynku życiowym wzrósł do 18,8%. Rok wcześniej było to o 5,4 pkt proc. mniej.

To oznacza, że bankowy kanał dystrybucji odpowiada już za blisko jedną piątą składki zbieranej na polskim rynku ubezpieczeń na życie.

39% wzrostu nie oznacza jednak 39% organicznego boomu

Na wynik trzeba spojrzeć ostrożnie.

Sama PIU zwraca uwagę na efekt niższej bazy z 2025 r. Poprzedni rok był dla bancassurance okresem dostosowywania modeli dystrybucyjnych, procesów sprzedażowych oraz konstrukcji produktów do nowych wymagań regulacyjnych. W części instytucji oznaczało to czasowe ograniczenie sprzedaży lub wstrzymanie oferowania wybranych produktów.

Dlatego porównanie 2026 r. wyłącznie z 2025 r. mogłoby prowadzić do zbyt daleko idących wniosków.

Jest jednak drugi fakt, który zmienia obraz sytuacji: według PIU łączna wartość składki w kanale bancassurance jest obecnie wyższa również niż w analogicznym okresie 2024 r. Nie mamy więc do czynienia wyłącznie ze statystycznym odbiciem po słabszym roku.

Banki rzeczywiście odzyskują znaczenie w dystrybucji ubezpieczeń.

Najmocniej odbudowuje się ochrona

Jeszcze ciekawsze od całkowitej dynamiki są dane dotyczące struktury sprzedaży.

W ubezpieczeniach na życie składka z produktów ochronnych przekroczyła w pierwszym półroczu 1,4 mld zł i była ponad dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Z produktów inwestycyjnych pochodziło natomiast niespełna 1,2 mld zł składki.

To istotna informacja z punktu widzenia pośredników ubezpieczeniowych.

Bank nie jest bowiem konkurentem dla agenta wyłącznie w produktach bezpośrednio powiązanych z kredytem czy innym produktem finansowym. Rosnąca sprzedaż ochrony pokazuje, że może być także istotnym punktem kontaktu klienta z ubezpieczeniami na życie.

W Dziale II skala bancassurance jest proporcjonalnie mniejsza. W pierwszym półroczu składka wyniosła 1,5 mld zł, a udział tego kanału w całym rynku majątkowym osiągnął 4,5%. Jednocześnie, według danych PIU, ponad 18,6 mln osób posiada ubezpieczenie majątkowe kupione za pośrednictwem banku.

Skala kontaktu banków z klientem ubezpieczeniowym jest więc znaczna nawet tam, gdzie udział w składce pozostaje relatywnie niewielki.

Bank ma przewagę, której agent nie może zignorować

Bancassurance ma jedną fundamentalną przewagę: ubezpieczenie może pojawić się dokładnie w momencie, w którym klient wykonuje inną czynność finansową.

Kredyt hipoteczny naturalnie otwiera rozmowę o zabezpieczeniu nieruchomości czy życia kredytobiorcy. Finansowanie samochodu tworzy przestrzeń dla ochrony komunikacyjnej. Korzystanie z karty czy rachunku może być punktem styku z prostymi produktami ochronnymi.

Bank nie zawsze musi więc najpierw przekonać klienta do rozmowy o ubezpieczeniu. W wielu sytuacjach potrzeba ochrony pojawia się jako element szerszej decyzji finansowej.

Dla tradycyjnej dystrybucji jest to ważna przewaga konkurencyjna.

Nie oznacza jednak, że bank i agent konkurują dokładnie w ten sam sposób.

Przewagą agenta pozostaje coś innego

W przypadku prostych i łatwych do standaryzacji produktów wygoda bankowego kanału może być dla klienta bardzo atrakcyjna. Im bardziej skomplikowana staje się jednak sytuacja klienta, tym większego znaczenia nabierają analiza potrzeb, porównanie różnych rozwiązań i możliwość spojrzenia na ryzyka całościowo.

I właśnie tutaj pozostaje przestrzeń dla profesjonalnego pośrednika.

Agent może analizować potrzeby klienta szerzej niż przez pryzmat konkretnej transakcji finansowej. Może zwrócić uwagę na ochronę rodziny, istniejące już umowy, zobowiązania, majątek, działalność gospodarczą czy ryzyka, które nie są bezpośrednio związane z produktem bankowym.

W przypadku multiagenta dochodzi jeszcze możliwość zestawienia ofert różnych zakładów ubezpieczeń.

Dlatego wzrost bancassurance nie musi oznaczać prostego scenariusza, w którym bank „zabiera” klienta agentowi. Pokazuje jednak, że o uwagę klienta konkuruje coraz więcej kanałów, a wygoda zakupu staje się jednym z istotnych elementów tej konkurencji.

Regulacje zmieniły bancassurance, ale go nie zatrzymały

Warto spojrzeć na obecne wyniki także w kontekście Rekomendacji U KNF.

Nowa Rekomendacja U została przyjęta przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2023 r. Jednym z jej kluczowych założeń było zwiększenie nacisku na zapewnienie odpowiedniej wartości dla klienta produktów ubezpieczeniowych oferowanych w bancassurance. KNF wskazywała również szczególne wymagania dotyczące m.in. ubezpieczeń spłaty kredytu lub pożyczki.

Dostosowanie rynku do nowych wymagań wpłynęło następnie na wyniki sprzedaży.

Pierwsze półrocze 2026 r. pokazuje jednak, że regulacyjne uporządkowanie tego kanału nie zahamowało jego rozwoju. Bancassurance odbudowało sprzedaż, a wartość składki przekroczyła poziom sprzed okresu dostosowań.

Co więcej, regulacyjne otoczenie całej dystrybucji nadal się zmienia. W czerwcu 2026 r. KNF przyjęła Rekomendacje dla zakładów ubezpieczeń dotyczące dystrybucji ubezpieczeń, których celem jest m.in. przeciwdziałanie oferowaniu produktów niezgodnych z wymaganiami i potrzebami klientów lub mających dla nich niską wartość.

Konkurencja między kanałami będzie więc dotyczyć nie tylko skali sprzedaży, lecz także jakości procesu dystrybucji.

Co z tego wynika dla agentów?

Najważniejszy wniosek nie brzmi: „banki zabierają rynek agentom”.

Dane nie pozwalają na taką tezę.

Pokazują jednak wyraźnie, że bancassurance po okresie regulacyjnego dostosowania odzyskało dynamikę i pozostaje istotnym kanałem dystrybucji – szczególnie na rynku ubezpieczeń na życie.

Dla agentów jest to kolejny sygnał, że sama dostępność produktu przestaje być przewagą. Klient może kupić ochronę w banku, przez internet, bezpośrednio u ubezpieczyciela albo u pośrednika.

W tej rzeczywistości przewagą agenta musi stawać się to, czego trudniej dostarczyć w masowym procesie: szersza diagnoza sytuacji klienta, dobór ochrony do realnych potrzeb, możliwość porównania rozwiązań oraz obsługa wykraczająca poza moment zawarcia umowy.

I być może właśnie w ten sposób należy czytać najnowsze wyniki bancassurance.

Nie jako zapowiedź końca tradycyjnego pośrednictwa, lecz jako informację, że konkurencja o klienta ubezpieczeniowego staje się coraz bardziej wielokanałowa.

A 4,1 mld zł składki w pół roku pokazuje, że kanału bankowego nie można w tej konkurencji traktować marginalnie.

Podsumowanie

Bancassurance zakończyło pierwsze półrocze 2026 r. z wynikiem 4,1 mld zł składki przypisanej brutto i wzrostem o 39,1% r/r. Część tej dynamiki wynika z niskiej bazy po okresie dostosowań regulacyjnych, ale rynek przekroczył również poziom z analogicznego okresu 2024 r.

Szczególnie istotne jest odbicie produktów ochronnych oraz wzrost udziału bankowego kanału do 18,8% rynku ubezpieczeń na życie.

Dla agentów to nie tyle sygnał do obaw, ile kolejny argument za budowaniem przewagi opartej na jakości doradztwa, analizie potrzeb i kompleksowej obsłudze. Bank może mieć przewagę dostępu do klienta. Agent musi więc coraz wyraźniej pokazywać przewagę wynikającą z jakości tego, co dzieje się po nawiązaniu kontaktu.

Źródła

Przeczytaj również

Współtwórz nową jakość wiedzy o ubezpieczeniach. Zostań autorem!

Dołącz do grona twórców, którzy zmieniają sposób przekazywania informacji w branży ubezpieczeniowej. W Mapie Agentów NEWS stawiamy na głos praktyków.
Jesteś agentem, specjalistą, ekspertem lub przedstawicielem TU? Publikuj artykuły, dziel się doświadczeniem i buduj swoją pozycję na rynku – wszystko w ramach nowoczesnej platformy.
Zyskaj dostęp do systemu jako autor i miej realny wpływ na to, jak wygląda komunikacja i wiedza w branży ubezpieczeń.